Monuments Alive
Małgorzata Kuciewicz, Żywe zabytki modernizmu, www.tubylotustalo.pl (online, March 2017)
(in Polish only)
this publication covers the Living Matter of Architecture work thread

Dobrą ochroną obiektów architektury współczesnej jest udostępnienie ich osobom, rozumiejącym i szanującym te wybitne projekty. Równie ważnym elementem ochronny, co działania na samej substancji zabytkowej jest dynamiczne konstruowanie obrazu danego obiektu w zbiorowej pamięci. Najskuteczniejsze okazują się te modele, w których pojawianie się nowych użytkowników jest okazją do zbiorowego celebrowania dziedzictwa.

Ważnym doświadczeniem z rewitalizacją powojennej architektury modernistycznej była dla nas, architektów z pracowni Centrala, adaptacja na klubokawiarnię obiektu kolejowego. Dolny pawilon stacji Warszawa Powiśle, zrealizowali w 1963 roku Arseniusz Romanowicz, Piotr Szymaniak i ich współpracownicy. Adaptacja, przeprowadzona w 2009 roku, była pierwszą w Warszawie modernizacją powojennego modernizmu zrealizowaną przez prywatnych inwestorów, którzy do dzisiaj, jako Grupa Warszawa, prowadzą tę klubokawiarnię.

Naszym projektem kierowało poszanowanie pierwotnej logiki obiektu i zgrupowanie programu funkcjonalnego w centralnym trzonie, tak aby można było na raz obsługiwać gości znajdujących się wewnątrz i na zewnątrz. Wyzwaniem więc było zmieszczenie w obrysie dawnych kas biletowych pełnego programu kuchni i zaplecza baru. Do substancji architektonicznej podeszliśmy intuicyjnie, zachowując jak najwięcej z oryginalnej rękodzielniczej “prefabrykacji”, szanując najdrobniejszy detal, bez zacierania śladów dawności, nawet jeżeli autentyczna materia nie jest szlachetna. A wartościowaliśmy jedynie elementy zastane, unikając rekonstrukcji, gdyż rzetelne badania archiwalne były nam wtedy jeszcze niedostępne.

W całym procesie najważniejsze okazały się, nie dokonane przez nas zmiany w fizycznej substancji, lecz działania społeczności związanej z klubokawiarnią. Narodziły się oddolnie, poza nami. Zbiorowe doświadczenie gości, zabawa pod dachem spopularyzowała temat ochrony powojennego modernizmu, szybciej niż nasze prelekcje i publikacje. Masowa fascynacja, reprezentowana przez dziesiątki fotografii, ilustracji i gadżetów, produkowanych przez animatorów i amatorów Warszawy Powiśle przekształciła ten obiekt w ikonę stolicy. Pamięć społeczna, medializacja, okazały się równie ważne co sama modernizacja budynku. Teraz budynek chroni również jego siła symboliczna.

Kolejnym obiektem, w przypadku którego również kluczowe jest społeczne uczestnictwo to Dom Zofii i Oskara Hansenów w Szuminie, budowany i przekształcany od końca lat 60-tych. Obecnie znajduje się on pod opieką Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie i znajduje się na liście Iconic Houses Network. Zadaniem kuratorki Aleksandry Kędziorek i naszym było w 2013 roku odtworzenie jak najpełniejszej biografii tego miejsca.

Przeprowadziliśmy inwentaryzację stanu zastanego, a pomiary uzupełniły badania architektoniczne, od analizy archiwaliów, świadectw, po próbkowanie kolorów malatur, odczytanie nawarstwień i chronologii faz powstania obiektu. Był to wstęp do opracowania przez zespół muzeum strategii konserwatorskiej, dotyczącej materialności domu i utrwalenia jego idei. Dom powstał jako przestrzenny manifest Formy Otwartej Hansenów, której założeniem jest współtworzenie architektury przez jej użytkowników, eksponowanie wydarzeń codziennego życia i adaptacja do zmieniających się potrzeb. Sama materia jest dość licha, jako że dom powstawał systemem gospodarczym, w okresie niedoborów, również z materiałów rozbiórkowych.

Istotą tej architektury jest jednak zmienna przestrzeń architektoniczna, a forma i estetyka substancji obiektu jest drugorzędna. Strategia ochrony domu w Szuminie wykraczać więc musi poza obowiązujące doktryny konserwatorskie, które zakładają przywracanie zabytkom dawnej świetności i utrzymywanie ich “w wiecznym trwaniu”. W wypadku obiektu będącego w ciągłym procesie zmian niemożliwe jest wskazanie momentu na który przypadała jego “świetność”.

Monumentalizacja domu Hansenów byłaby niezgodna z jego ideą, więc zespół muzeum traktuje obecnie dom z ogrodem jako wielki instrument dydaktyczny. Gromadzi wiedzę na jego temat prowadząc warsztaty i wycieczki, zgodnie z logiką, że dom budowany jako rama dla życia, musi ożywać wraz z obecnością ludzi. Przyszła konserwacja, uwzględniająca również fakt, że dom ten jest wynikiem działań artystycznych, rozłożona będzie w czasie. Działania ograniczone będą do minimum, by utrzymywać obiekt w dobrym stanie technicznym. Metodyka wypracowana dla Szumina, może rozbudować repertuar działań na rzecz ochrony tych obiektów architektury współczesnej, które powstały jako “procesualne”, czyli z założenia zmienne.

Doświadczeni samorodną popularyzacją Powiśla i procesualnym projektem konserwacji Szumina próbujemy obecnie dokonać rekonstrukcji idei Warszawianki (Jerzy Sołtan z zespołem, 1954-1972). Jest to wybitne dzieło architektury, krajobrazu i sztuki ziemi, w którym na równi ważne są pejzaż, sport i sztuka. Kompleks obecnie jest mało znany i jest zdewastowany. Wciąż jest to jednak miejsce wyjątkowe, z uwagi na jakość i rangę historycznego projektu, lokalizację na Skarpie Warszawskiej oraz wielki potencjał realizacji ważnych celów z zakresu polityki zdrowotnej i społecznej. Wiele wyzwań na które odpowiedzieli projektanci Warszawianki, jak zarządzanie mikroklimatem, czy retencja wody, to kwestie wyjątkowo aktualne współcześnie.

Istotą projektu jest kilkuletni proces mający na celu wzbudzenie szerokiego zainteresowania Warszawianką. Współautorami strategii są Natalia Budnik (architektura krajobrazu) oraz Grzegorz Gądek (projekt interakcji). Analiza otoczenia społecznego i koncentracja na realnych przypadkach użycia, połączona z wiedzą historyczną, pozwoliła stworzyć wymagania dla realizacji procesu, a nie tylko zaproponować przestrzenną formę docelową.

Pierwszym etapem jest zabezpieczenie krajobrazu przed postępującą degradacją oraz wprowadzenie popularnych i nie wymagających dużych inwestycji form aktywności, które uruchomią falę zainteresowania Warszawianką u nowych użytkowników. Przy społecznym zainteresowaniu naturalne będą etapy kolejne – realizacja projektu zieleni, wprowadzenie szeregu nowych funkcji rekreacyjnych, podziemnej kubatury, nowej infrastruktury z zachowaniem pierwotnego układu przestrzennego. Projekt zakłada ekspozycję wyjątkowej topografii, cennych reliktów, wciąż w tym krajobrazie zachowanych, przywrócenie koncepcji sieci pawilonów sportowych oraz udrożnienie oryginalnego systemu wodnego, by na powrót współtworzył system retencyjny podskarpia. Komponentem Warszawianki jest zieleń, materia żywa, którą chronić można jedynie poprzez odpowiednie zarządzanie.

Analizując ostatnie doświadczenia z rewitalizacją architektury powojennej uderza nas jak ważne jest uczestnictwo publiczności w tych procesach. Wraz z traceniem wartościowych obiektów nastąpiła przemiana świadomości społecznej. Doświadczenie straty zmobilizowało emocje, a dzięki sieciom społecznościowym emocje te przemieniono w czyny. Dzięki blogosferze tematy niszowe stają się popularne. Debata w sieci, ta w skali globalnej, to ciągły namysł krytyczny. Stale dyskutowane i weryfikowane jest współistnienie “godnej pamięci” i “aktualności życia”. Co zachować, co przerobić, co rozebrać, a co zostawić by planowo niszczało. Ewoluuje pojęcie “zabytkowości”, a konserwacja architektury postrzegana jest jako aktywność na równi twórcza, co produkcja nowych obiektów.

W skali warszawskiej nastąpiło, wykraczające poza retro manię zbiorowe gromadzenie archiwów. Dziś bez problemu można przeprowadzić wzorcową rekonstrukcję dowolnego pawilonu z lat 60-tych. Internet umożliwił też nowy model współpracy, cyfrowe prace społecznościowe (crowdsourcing). Tak działa Społeczny Czyn Cyfrowy – obywatelska akcja czyszczenia danych pochodzących z Rejestru Zabytków (2012) czy Otwarte Zabytki prowadzone przez Centrum Cyfrowe Projekt: Polska. Wielką popularnością cieszą się portale zadedykowane obiektom nie objętym jeszcze oficjalną ochroną, a ważnym dla lokalnych społeczności. Często to takie portale wskazują służbom elementy przeoczone lub alarmują o konieczności natychmiastowej akcji ratunkowej. Do wartościowania obiektów przyczyniają się też strony kolekcjonujące domowe archiwa, przeglądarki dawnych i współczesnych odsłon tych samych miejsc oraz internetowe spacerowniki.

Wycieczki to dzisiaj jedno z najsilniejszych narzędzi umacniania pozycji obiektów w zbiorowej wyobraźni. Miejski spacer z krytycznym komentarzem przewodnika skutecznie może zmienić zbiorową optykę. Wycieczki do przestrzeni prywatnych jak np. Festiwal Otwarte Mieszkania, mogą ożywiać obiekty zwykle niedostępne. Zabytki nowoczesności nie są wiecznotrwałe. Tylko poprzez ich używanie, ujawnianie możliwości ukrytych w trwaniu ich materii, mogą na stałe zapisać się w zbiorowej pamięci.